Jedno z moich największych marzeń - talia Tarota inspirowana Thoth Tarot Crowley.
Praca nad tą talią była dla mnie prawdziwym wyzwaniem nie tylko artystycznym ale i duchowym.
Na jej wydanie będę musiała trochę zaczekać :)
Talia będzie wydana przez Lo Scarabeo w 2019/2020 roku.
Odkrywanie samego siebie i dochodzenie do źródła samopoznania to droga wiodąca przez całe nasze życie.
Wypełnione jest ono doświadczeniem, które nas wzbogaca i pozwala poszerzyć naszą świadomość.
Ostatnio na dłużej zatrzymałam
się przy lekturze książek Eckharta Tolle „Potęga teraźniejszości” , „Nowa Ziemia” Tego nie da się czytać ot tak po prostu.
Każde niemal zdanie, myśl tam zawarta niejako samoistnie zmusza mnie do
refleksji, zastanowienia się i zatrzymania, do odniesienia się do moich
wszystkich doświadczeń, mojego dotychczasowego życia. Z każdego zdania emanuje
prawda i duchowa siła.
Jestem pod ogromnym wrażeniem jego koncepcji życia, śmierci, trwania i przemijania.
Z jednej strony, niby nic nowego, a jednak .........
Wiele już przeczytałam
książek o Tarocie, z dziedziny ezoteryki, duchowym rozwoju, psychologii. W
sumie wszystkie one traktują o jednym i tym samym. W każdej z nich wiedza podana jest w mniej lub bardziej zawoalowany
sposób, czasem z elementami „naukowego
bełkotu”, jednak wszystkie mówią o tym samym tylko z rożnych perspektyw. Mogą istnieć różnice w sposobie malowania, ale zachód słońca jest ten sam.
Przez pryzmat książek Eckharta Tolle, właściwie mogłabym znowu,
na nowo pisać po kolei o Arkanach
Wielkich Tarota i znalazło by się w nich ponownie, coś nowego, odkrywczego dla
mnie. Tarot bowiem, był i jest nadal ciekawym punktem odniesienia czy
to przeczytanej książki czy doświadczania codziennego życia.
Niewiele książek
zrobiło na mnie takie wrażenie, jak książki Tolle. W nich odnalazłam i
odnajduję się na nowo. Odnalazłam punkt zaczepienia, ukojenie i spokój,
którego nie da się zrozumieć a jedynie poczuć wewnątrz siebie.
Zastanawiam się tylko nad jednym. Czy przebudzenie świadomości sensu życia jest następstwem ostatnich moich doświadczeń czy też może zainteresowań
i ciągłych poszukiwań. A może jednym i drugim?
„Nic nie jest tak twórcze jak śmierć, gdyż ona jest
tajemnicą życia”
Karta radykalnych zwrotów i nieodwracalnych zmian. Archetyp
transformacji i przemijania, które dotyczy momentu w którym coś „umiera”,
odchodzi, zmienia się. To naturalny koniec, początek procesu transformacji. Śmierć
jest najgłębszą z możliwych przemian, dlatego zazwyczaj jest bardzo bolesna i czasem
traumatyczna, ponieważ dotyczy czegoś z czym jesteśmy mocno związani.
Takie jest ogólne
znaczenie tej karty.
Rider-Waite
Karta Śmierć należy do jednej z najbardziej metafizycznych
kart w Tarocie. W średniowieczu przedstawiano ją jako kościotrupa z nieodłącznym jej atrybutem z kosą, który kosi
ludzi, tnąc ich ciała na kawałki. W talii Waite`a śmierć jest przedstawiona
w czarnej zbroi, trzyma czarną flagę i siedzi na koniu. Kiedyś w starych taliach,
nie pisano jej tytułu ani nie podawano numeru karty – nazywając ją Bezimienną. We
współczesnych taliach różnie ta karta jest przedstawiana, a jej przesłanie czasem
jest łagodzone, poprzez nazwy typu „Wielka
Przemiana”. Uważam, że zupełnie nie potrzebnie. Tej karty nie należy się bać i
traktować jako zapowiedzi śmierci, bowiem nie chodzi tutaj o śmierć fizyczną,
lecz kwestie związane tematycznie ze śmiercią oraz jako śmiercią symbolizującą wszelkiego
rodzaju zmiany.
Trzynasty Arkan, nie jest łatwą kartą, tak samo jak
zrozumienie przesłania i sensu, które niesie. Dlaczego? Budzi w nas naturalny lęk
przed śmiercią, wzbudza odwieczne dylematy, pytania stare jak świat – co się dzieje z
człowiekiem po śmierci, pytania czym jest śmierć a czym jest życie, jaki jest jej sens?Rozmowy na ten
temat czy samotne rozważania są bardzo poruszające, ponieważ dotyczą najgłębszych
dylematów dotyczących życia i istnienia. Życie i śmierć, to dwie twarze istnienia. Od zarania ludzkości człowiek staje
wobec tajemnicy śmierci.
Initiatory Golden Dawn
Są różne poglądy na ten temat. Pogodzenie się z końcem życia
jest z pewnością głównym zadaniem każdej filozofii. I pomimo istniejącej dużej różnicy
pomiędzy zachodem a kulturą wschodnią w postrzeganiu kwestii życia i śmierci, sam lęk przed śmiercią
dotyczy wszystkich i jest taki sam. Nie
da się bowiem zredukować w prosty sposób śmierci do naturalnego zjawiska. Człowiek
jest istotą myślącą. Natomiast lęk przed
śmiercią dotyczy nie tyle samej śmierci, co wyobrażenia o niej, samego faktu
kiedy umrzemy czy wreszcie myśli o niej.